Poprzedni temat «» Następny temat




25

wiek


kocham Gabriela równie mocno

PRACA


jak go ranię

UCZUCIA




  
Ginerva
   Herschel

  

  

  

  

  

  

2021-04-08, 12:12


klik

Ginnie nie była gotowa na ten dzień. Ale czy kiedyś w końcu nastąpi taki w którym powie ze jest? Zapewne nie. Nie wiedziała jak do tego podejść. Z której strony to ugryźć. Niby podgadywala córkę i podpytywała ja o to co sądzi o posiadaniu taty i tak dalej. Ale niewiele się dowiedziała. Lu była mała i pewnych rzeczy nie rozumiała. A inne rozumiała aż za bardzo.
Dziś postanowiła zaprosić Gabriela. W konkretnym celu. Chciała przy nim porozmawiać z Lu.
Wróciła z pracy odbierając wcześniej córeczkę i za jej prośbą zrobiła na obiad zupkę pomidorowa z makaronem w zwierzątka No taki wybrała sobie w sklepie. Jako że miała nowa prace mogła pozwolić sobie na znacznie więcej. Jej córka z tego nieźle korzystała. - Stój! - wrzasnęła na córkę kiedy ta biegła do drzwi krzycząc że ona otworzy. Jak ona nie lubiła kiedy Lu na siłę chciała otwierać drzwi jako pierwsza. Nigdy nie wiadomo kto za nimi stanie. A co jeśli byłby to ktoś kto chciałby zrobić jej krzywdę? Wyprzeszila córkę ostatecznie bieg do drzwi skończył się małym wyścigiem który Ginnie musiała pozwolić wygrać Lu. Ale i tak to ona otworzyła drzwi przytrzymując córkę. Gabriel czekał przez to znacznie dłużej niż musiał. A na wejściu zastał dwie dziewczyny głośno oddychajsce po szaleńczym i pewnym rywalizacji biegu. - Dzień dobry, cześć!!!! - zawołała dziewczyna swoim słodkim głosikiem i pobiegła w głąb mieszkania. - Hej.. Dziękuję że się zgodziłeś. - rzuciła cichutko odsuwając się od drzwi by go wpuścić do środka. Chciała go pocałować. Chciała się do niego przytulić. Ale niestety nie mogła. Nic nie zrobiła w tym kierunku. - Lubisz lego? Mam dziewczyńskie. Ale da fajne. - rzuciła dziewczynka ciągnąć go do salonu gdzie miała na stole rozsypane klocki. Oczywiście gotowe do złożenia. -Lu, najpierw obiad. Ile mogę się powtarzać? - była trochę poddenerwowana przez co dostawało się młodej. Mała zniesmaczona pokręciła głową i skrzyżowała ręce na klatce piersiowej na znak. Że ona nie będzie tego sprzątać.
 
nick:kochanka Gabriela
multi:nie mam
miasto:Rio de Janeiro
 


Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: